Dziękuje wszystkim za pozdrowienia!!!
Już od dziś jestem w domu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa! Sam pobyt nie była taki straszny poznałam nowe przyjaciółki, które serdecznie pozdrawiam szczególnie Justynkę i Karolinkę!!!
Jedzenie tez nie było najgorsze gdyby nie jadłowstręt po znieczuleniu.
Troszkę schudłam, ale pewnie na garnuszku Roberta, który mnie rozpieszcza, niedługo nadgonię stracone kilogramy;)
Z punktu widzenia estetycznego mam nadzieję że rana szybko sie zagoi a blizna będzie mało widoczna. Jak na razie nie zamierzam rezygnować z krótkich spódniczek hihi!!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!!! :D